25.02.2017

Futurismo /SZKICOWNIK



La citta del Futuro (by Pickador)

Miasto przyszłości




Luźny rysunek futurystycznego miasta, rysowany bez planowania. Inspirowany Metropolis, kreskówką Superman z 1996 roku, Jetsonami, dzielnicą La Défense w Paryżu i innymi urbanizmami podpatrzonymi w popkulturze.
To, co najlepiej wynosi pejzaż w przyszłość, to technologia. Latające samochody dodają też dynamiki, tworząc krwiobieg miasta – tak jak czerwone światła dzisiejszych aut. Oczywiście pomijając bezsens stania tymi pojazdami w korkach :P Serio – od “Gwiezdnych Wojen”, po “Powrót do Przyszłości” pojawia się ten sam śmieszny schemat który, jeśli się zastanowić, nie ma żadnego sensu. Czemu na Coruscant i w futurystycznym Hill Valley istnieją zatory na drogach, jeśli do wyminięcia innych użytkowników wystarczy wznieść się wyżej? Nie to że trzeba wytyczać jakieś pogmatwane drogi objazdowe, masz w końcu do dyspozycji trzy wymiary przestrzeni!

"Ten korek na lotostradzie nie ułatwi nam zadania." - Strajk bocianów to nic zabawnego. Blokują obwodnice na godziny. (źródło: Back to the Future part II, 1989)



Latające auta

Ostatnio w Internetach popularny stał się filmik z prototypem rosyjskiej (a jakże!) konstrukcji latającego motocykla, zbudowanego na zasadzie drona:



W temacie na uwagę zasługuje też AEROMOBIL, który niestety zajmuje nieco więcej miejsca na drodze.

Tyle że takie koncepty nie są jakoś specjalnie nowe. To nie tak, że przez cały czas naukowcy się opierdzielali i nie chcieli nadać ludziom możliwości latania. Dawno, dawno temu pamiętam że istniał niezwykły projekt, zwany SKYCAR M400. Pamiętam, jak zachwycił mnie już dekadę temu.

Skycar M400 - idealny na polskie drogi... (źródło: Moller.com)
W 2007 roku zachwycony czytałem artykuł w papierowej gazecie, gdzie dumny kanadyjski wynalazca Paweł Muller prezentował działający prototyp auta pionowego wznoszenia i lądowania

Z serii "Niezwykłe przekroje". Projekt już gotowy od lat. (źródło: zbiórka pieniędzy na IndieGoGo)
 
Zapowiadał też, że będzie można dorwać własny model w salonie, produkowany hurtowo już w 2009 roku! Pojazd jeździ na zwykłą benzynę i pali jedynie 12 litrów na 100 kilometrów. A w przestworzach osiąga prędkość do 500 km/h!





Pan wynalazca i jego projekty. Zaczął od UFO, ale tantiemy dla Marsjan okazały się za drogie. Więc zrobił swoje Ferrari:D (źródło: Moller.com)


Dzisiaj mamy rok 2017. Kilka miesięcy temu minął zapowiadany na początku wieku termin stworzenia przez NASA systemu dróg powietrznych SATS (Small AircraftTransportation System). Niestety, świat po atakach terrorystycznych 11 września 2001 roku przestał wznosić ludzi w chmury. Zbyt wiele wypadków powodują jeżdżące tylko pojazdy – co dopiero by było gdyby wszyscy mieli możliwość latania. Zwykłe zgaśnięcie silnika mogłoby skończyć się katastrofą. Więc moim zdaniem motyw ten w naszym nadopiekuńczym świecie pozostanie niestety w sferze marzeń i science-fiction… być może na zawsze.

Chyba że będziesz bogaty. Bo kto bogatemu zabroni?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz